Nabożeństwa

Niedziela, godz. 11:00

Legionowo, al. 3 Maja 22a (1. piętro)

Wskazówki dojścia do kaplicy

Jak trwoga to do Boga

20 kwietnia 2020

Andrzej Kempczyński

[przeczytaj proszę Księgę Estery rozdział 4]

Haman przekonał króla Achaszwerosza do swojego pomysłu wymordowania Żydów w całym królestwie. Wyznaczona została data i rozesłane zostały pisma do wszystkim prowincji nakazujące przygotowanie się do masakry Żydów.

Jaka jest reakcja Żydów na ten plan? Widać, że potraktowali to bardzo poważnie. Ich życie było zagrożone. Żydzi wszędzie przywdziewali włosiennice, pościli, płakali i narzekali. Albo inaczej wołali do Boga o ratunek.

Wydaje się, że Estera, żona króla Achaszwerosza, królowa, nie wiedziała o niczym. Ale Mordochaj, jej przybrany ojciec, wyjaśnił jej co się stało. Mordochaj polecił Esterze, aby ta udała się do króla i aby wybłagała u niego miłosierdzie dla swojego ludu.

Ale tutaj pojawia się pewna komplikacja. Nie można ot tak sobie pójść do króla. Żeby pójść do króla trzeba było być przez niego wezwanym. A jeśli ktoś chciał się spotkać z królem bez jego wezwania to musiał się liczyć ze śmiercią. Na takiej osobie ciążył wyrok śmierci. Chyba że, król wyciągnął ku tej osobie swoje berło na znak ułaskawienia. Wtedy taka osoba mogła rozmawiać z królem. Estera, mimo że była żoną Achaszwerosza, mimo że była królową, podlegała temu prawu jak każdy inny człowiek w królestwie. Więc Estera doskonale rozumiała co się wiąże z poleceniem Mordochaja. Estera może zginąć.

Mordochaj przynagla Esterę, aby jednak to uczyniła. Jej życie jakkolwiek jest zagrożone. To, że jest królową wcale nie znaczy, że przeżyje tę zaplanowaną zagładę Żydów. Po drugie jeśli Estera nie porozmawia z królem to uwolnienie i ocalenie dla Żydów mogą przyjść skądinąd, ale Estera i dom jej ojca zginą. Po trzecie Mordochaj wskazuje, że to nie może być przypadek, że Estera została królową. Być może właśnie z tego powodu tak się stało, że Estera została królową.

Estera ostatecznie zgadza się pójść do króla. Estera jest gotowa zaryzykować. Estera jest gotowa zginąć, aby podjąć próbę ratowania swojego ludu. Ale postawiła Mordochajowi warunek. Mordochaj ma zebrać ludzi i mają przez trzy dni pościć za Esterę. Estera i jej służące też będą pościć. Dopiero po tym czasie Estera pójdzie do króla. Mordochaj posłusznie wykonuje to, co nakazała mu Estera.

Czego możemy nauczyć się z tego rozdziału?

Jest takie powiedzenie: „Jak trwoga to do Boga.” O czym ono mówi? Mówi o tym, że w sytuacjach kryzysowych uciekamy się do jakiegoś boga. W sytuacjach kryzysowych uciekamy się do tego, który jest naszym bogiem. Uciekamy się do tego, w którym pokładamy ufność. Uciekamy się do bóstwa, w które wierzymy.

W tym przypadku mamy do czynienia z Żydami, którzy wierzą, że jest jeden Bóg, który jest Stwórcą wszystkiego, i poza Nim nie ma żadnego innego boga. I widzimy, że w sytuacji kryzysowej, a taka nastąpiła, Żydzi kierują swoje wołanie do Boga. Żydzi uniżają się przed Bogiem i od Niego oczekują ratunku. Żydzi poszczą, wkładają włosienice, płaczą i narzekają. Ale w tym wszystkim wołają do swojego Boga o interwencję, o ratunek. Czy ich Bóg odpowie na to wołanie? Powiem tylko, że ta historia dała początek świętu, które nazywa się Purim, a które Żydzi obchodzą co roku. To święto upamiętnia Boże wybawienie.

Być może obecny kryzys pokazał tobie, co lub kto jest twoim bogiem. Być może zobaczyłeś, że to, co miało ci przynieść wybawienie, pokój i bezpieczeństwo zawiodło. Być może twój cały świat, twoje całe życie zostało potrząśnięte, przeżyło trzęsienie ziemi. Twój świat, twoje życie zostały można powiedzieć zdemolowane przez ten kryzys i próbujesz się jakoś pozbierać do kupy, próbujesz się podnieść, ale nie jesteś w stanie, jest ci bardzo ciężko i trudno. Twój bóg okazał się fałszywym bogiem.

Jeżeli jesteś taką osobą to chciałbym cię zachęcić, abyś swój wzrok skierował na Boga, który jest prawdziwy. Na Boga, który rzeczywiście może wybawić. Jest to Bóg Mordochaja i Estery. Jest to Bóg Żydów. Ale jest to też Bóg chrześcijan. Chciałbym cię zachęcić, abyś skierował swój wzrok na tego, który panuje nawet nad śmiercią. Chciałbym, abyś skierował swój wzrok na Pana Jezusa Chrystusa. Dlaczego na Niego? Ponieważ Jego słowo jest prawdą. Jego obietnice są pewne. Jezus kilkukrotnie zapowiadał swoją śmierć a potem zmartwychwstanie. I tak się stało. Jezus umarł na krzyżu Golgoty. Ale trzeciego dnia zmartwychwstał. Pismo Święte mówi o nim tak: Może on zatem na zawsze zbawić tych, którzy przez Niego przychodzą do Boga — bo wciąż żyje, aby się za nimi wstawiać. (Hbr 7:25). Ponieważ Jezus żyje może zbawić ciebie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym. (1 Jan 5:20)


Zobacz inne artykuły