Nabożeństwa

Niedziela, godz. 11:00

Legionowo, al. 3 Maja 22a (1. piętro)

Wskazówki dojścia do kaplicy

Działaj mądrze

30 marca 2020

Andrzej Kempczyński

[przeczytaj proszę Księgę Estery rozdział 2]

Na scenie obok króla Achaszwerosza, lub inaczej Xerxesa, pojawiają się dwie nowe osoby. Jest to Mordochaj i jego adoptowana córka Estera. Kim oni byli? Mordochaj był Żydem. Estera też należała do narodu wybranego i była córką, którą Mordochaj „adoptował”, ponieważ jej rodzice zmarli.

Mamy tu dwie historie, które się ze sobą splatają. Estera trafia do pałacu królewskiego i z czasem zostaje wywyższona do godności królowej. Można powiedzieć, że mamy tu taką historię o Kopciuszku z Bliskiego Wschodu. Natomiast Mordochaj za pośrednictwem Estery udaremnił zamach na króla Achaszwerosza. To wydarzenie zostało odnotowane w kronikach królewskich. Ale co jest ciekawe to fakt, że Mordochaj w żaden sposób nie został za ten czyn nagrodzony.

Więc wydaje się to dziwne, że za coś takiego ten człowiek nie został w jakiś sposób wyróżniony. Ale być może ten fakt daje nam wyjaśnienie pewnego detalu, który pojawia się w obu częściach tego rozdziału, w obu tych historiach. Co to za szczegół? Taki, że Mordochaj nakazał Esterze, aby nie ujawniała swojego pochodzenia, aby nie mówiła nikomu, że jest Żydówką. Estera trzymała się tego zalecenia. A jeśli dodamy do tego jeszcze fakt, że Ezdrasz w swojej księdze w 4:6 wspomina, że na początku rządów Achaszwerosza na mieszkańców Judy oraz Jerozolimy złożono do króla skargę. Więc wydaje się, że w tym czasie Żydzi nie mieli „dobrej prasy” u króla. Wydaje się też, że generalnie stosunek wielu ludzi w imperium perskim do Żydów był negatywny. Dlatego być może Mordochaj nie został w żaden sposób nagrodzony za ujawnienie spisku przeciw królowi Achaszweroszowi. Jeżeli tak było to by to pokazywało jak silne były te negatywne emocje wobec Żydów.

Dlatego możemy powiedzieć, że nakaz Mordochaja skierowany do Estery, aby nie ujawniała swojego pochodzenia był bardzo mądry. To było roztropne, aby w takiej sytuacji, aby w tej rzeczywistości, w której się znaleźli, tak właśnie postąpić.

Czy Mordochaj miał świadomość tego, do czego jego działanie doprowadzi? Raczej nie. Raczej nie zdawał sobie sprawy jak ważne się to okaże dla uratowania całego narodu żydowskiego. Dlatego to nam pokazuje jak kluczowe było to dla całej historii. Ale Mordochaj rozumiał jakie było nastawienie ludzi do Żydów w tamtym czasie.

Pan Jezus też nie ujawniał swojej tożsamości. W Mt 16 rozdziale mamy pokazaną historię jak Jezus pyta się swoich uczniów za kogo go uważają. Piotr odpowiada: Ty jesteś Chrystusem, Synem żywego Boga. I to była właściwa odpowiedź. To była dobra odpowiedź. Ale w wersecie 20 czytamy, że Jezus polecił uczniom z całą stanowczością, aby nikomu nie mówili, że On jest Chrystusem.

Dlaczego Jezus to zrobił? Ponieważ rozumiał, że jeżeli uczniowie zaczną rozgłaszać, że On jest Chrystusem to może to doprowadzić do zbrojnego powstania przeciw Rzymowi. A Jezus nie chciał do tego doprowadzić. Jego celem był krzyż. Jezus rozumiał w jakiej rzeczywistości żył i dlatego ukrywał swoją tożsamość, dlatego ukrywał to kim jest.

Jaka lekcja płynie z tej historii dla nas? Jaka lekcja płynie od naszego Pana Jezusa Chrystusa?

Jako zbór, jako wierzący też potrzebujemy postępować mądrze i roztropnie. Potrzebujemy tego zawsze. Nie tylko w szczególnych sytuacjach. Nie wiemy co przyniesie nam przyszłość. Dlatego mądre postępowanie dziś może przynieść dobre owoce w przyszłości. Może przynieść owoce, których w ogóle się nie spodziewaliśmy.

Ale jak być mądrym i roztropnym? Trzeba rozumieć kontekst w jakim funkcjonujemy. Mordochaj rozumiał, że Żydzi nie mieli w tamtym czasie delikatnie mówiąc dobrej prasy więc rozgłaszanie wszem i wobec, że się jest Żydem nie przyniosłoby niczego dobrego. Pan Jezus rozumiał jakie są oczekiwania względem Mesjasza dlatego nie obnosił się z tym, że jest Mesjaszem. I Mordochaj i Jezus myśleli podobnie i działali podobnie. Kierowali się dobrem innych ludzi.

Dlatego jeśli chcemy postępować mądrze i roztropnie to powinniśmy brać pod uwagę gdzie żyjemy, w jakim miejscu historii jesteśmy i co jest najlepsze dla ludzi wokół nas, tych najbliższych ale też i tych dalszych. Dlatego też wołajmy do Boga, aby udzielił nam mądrości w tym szczególnym momencie historii, aby nasze działania okazały się błogosławieństwem dla innych ludzi.


Zobacz inne artykuły